Wczoraj odwiedziłam kilka ciucholandów w moim mieście. Szukałam jednej, konkretnej rzeczy a mianowicie białego krawatu. Krawat nie został kupiony bo nigdzie białego nie było, były najróżniejsze tylko nie taki jaki był potrzebny.
Znalazłam za to, tak całkiem przypadkiem, śliczną kurteczkę na lato dla Jasia (cena 10 zł) firmy Marks&Spencer oraz sweterek firmowy H&M, ciuszek kosztował 5 zł.
Dla siebie wyszperałam czarną spódniczkę też firmy H&M (kosztowała 15 zł) oraz niebieskie spodnie.
Tak więc przez przypadek udało mi się nabyć kilka fajnych ubrań. Bardzo lubię kupować w takich sklepach. A Wy?
super łowy , ja też kocham ciucholandy :-)
OdpowiedzUsuńJa też bardzo lubię buszować po ciucholandach :)
OdpowiedzUsuńCiucholandy są naprawdę fajne, a Ty super ciuszki kupiłaś.
OdpowiedzUsuńUwielbiam polowoania po lumpeksach. Ostatnio kupiłam sobie kilka świetnych bluzek i sukienkę.Ale hitem okazały się białe martensy w kolorowe kwiatki.
OdpowiedzUsuńUwielbiam lumpeksy! Można szperać i szperać i znaleźć niezłe perełki :)
OdpowiedzUsuńJa oststnio jakoś nic nie mogę znaleźć. Też lubię buszować w takich miejscach
OdpowiedzUsuńśliczne ciuszki!
OdpowiedzUsuń